IEM Cologne: Dzień 3.

0
źródło: google.pl

Ostatni dzień IEM w Kolonii zapewnił nam wspaniałe doznania. Chińsko-koreańskie starcie w postaci QG Reapers kontra ESC Ever można stawiać jako wzór finału turnieju takiego formatu. Pięciomeczowa batalia była świetnym widowiskiem, drużyny raz po raz starały się prześcignąć w swoim geniuszu. Ostatecznie zwyciężyli Koreańczycy z Ever, ale Chińczykom nie należy ujmować zasług, zagrali dobrze i pozwolili nam cieszyć oczy bardzo wyrównanym spotkaniem.

IEM Cologne pokazał nam zalążki nowej mety, która zaczęła powstawać na naszych oczach. Mimo tego, że mecze niejednokrotnie trwały powyżej czterdziestu minut, można zauważyć, że League of Legends obecnie nastawione jest na szybsze gry, gdzie królują potyczki 2v2 i 3v3 oraz „snowball„. Cieszy na pewno zwiększona przez pre-sezon różnorodność bohaterów. Czempioni wybierani na mistrzostwach świata nadal są świetni, ale do ich grona dołączyły kolejne postacie jak Anivia, Lulu, Dr. Mundo, Trundle, Lissandra, Lucian czy Miss Fortune. Dużą zmianą natomiast stało się oparcie gry na górnej oraz dolnej alei. Midlanerzy w obecnej mecie powinni posiadać dużą ilość efektów kontroli tłumu, być samowystarczalni na linii lub wspierać innych „carry” ze swojego zespołu, dlatego często widzieliśmy wybór Lissandry i Ryza oraz banowanie Lulu. Z niecierpliwością pozostaje czekać na rozpoczęcie kolejnego sezonu LCS i odkrycie co tym razem przygotowali dla nas pro-gracze.

źródło: google.pl

ESC Ever należą się moim zdaniem wielkie brawa. Zaskoczyli koreańską scenę wygrywając KeSPA Cup 2015 i dostając się na IEM Cologne 2015. Pokonali tam obecnych mistrzów świata – SKT T1. W ten weekend zdominowali swoich przeciwników pokonując 2-1 H2k Gaming w półfinale i 3-2 QG Reapers w finale zdobywając tym samym nagrodę w wysokości 25 000$ i awansując do wielkiego finału Intel Extreme Masters, który odbędzie się w marcu w katowickim „Spodku”. Będę z niecierpliwością czekał na to wydarzenie, a tym, którzy nie widzieli finału w Kolonii, polecam koniecznie go obejrzeć, ponieważ jest na co popatrzyć.