EU LCS: Tydzień 6.

0
źródło: google.pl

W tym tygodniu wielki powrót zaliczył midlaner H2k Gaming. „Ryu” powrócił z Korei z wizą, aby wspomóc swoją drużynę w walce o pierwsze miejsce. Byliśmy też świadkami niespodziewanego zwycięstwa Splyce nad Fnatic. Jednym słowem, działo się bardzo wiele.

Dzień 1.

EL 0-1 OG
ROC 1-0 SPY
UOL 1-0 GIA
FNC 1-0 G2
VIT 1-0 H2k

Dzień 2.

GIA 1-0 EL
VIT 1-0 UOL
OG 0-1 H2k
SPY 1-0 FNC
ROC 0-1 G2

źródło: lolesports.com

W obecnym tygodniu do jungli wrócił Gragas. Ostatnie jego wzmocnienia pozwoliły mu na pojawienie się na profesjonalnej scenie. Po raz pierwszy zobaczyliśmy także nowego Kog’Mawa po zmianach, dzięki którym może zwiększyć swoją prędkość ataku dwukrotnie. Stał się przez to bestią, którą drużyny w większości przypadków wolą wybrać lub zbanować.
Na szczycie tabeli znajdują się obecnie trzy drużyny ex aequo z wynikiem 9-3 – G2 Esports, H2k Gaming oraz Team Vitality. Każda z tych ekip gra na równym poziomie i bez problemu może ze sobą rywalizować. Tuż za nimi, ze statystykami 8-4 oraz 7-5, znajdują się Unicorns of Love i Fnatic, które ciągle ma problemy z odnalezieniem swojego stylu gry. Mimo połowy splitu Febiven i spółka borykają się z nierówną formą, powodowaną głównie przez słabą grę Lee „Spirit” Da-yoon, ich junglera. Obecnie uznawany jest on za jednego z gorszych leśników w europejskim LCS.
Splyce zaprezentowało nam w tym tygodniu kawał dobrej gry i powoli odbija się od dna tabeli. Giants także znaleźli w sobie siły, aby wygrać spotkanie, i dzięki temu remisują z Team ROCCAT na dziewiątym miejscu, odsuwając od siebie groźbę natychmiastowego spadku do Challenger Series. Na więcej emocji musimy niestety poczekać kolejny tydzień.