Malować każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej parafrazując słowa znanej piosenki. Więc w czym problem? Bierzemy farbę, pędzel i smarujemy! No nie do końca, malowanie figurek do gier wymaga trochę bardziej zaawansowanego warsztatu i odpowiednich narzędzi.

Od czego należy zacząć kiedy zabieramy się do swojej pierwszej próby pokolorowania naszego stronnika? Najoczywistszą i niepodlegającą dyskusji kwestią jest zakupienie odpowiednich farb. Jakie więc są te odpowiednie farby? Najlepsze będą farbki akrylowe do modeli. Najpopularniejszą marką na rynku są farby Citadel, sprzedawane w bardzo szerokiej gamie kolorystycznej. Objętościowo są nieduże ale bardzo wydajne, choć ich cena nie należy do najniższych. Trzeba się liczyć z tym, że na podstawowy zestaw kolorystyczny musimy wydać co najmniej 100zł.

źródło: Google.pl

Do tego musimy się zaopatrzyć w kilka pędzelków, których rozmiar ma spore znaczenie. Potrzebujemy bardzo cieniutkich pędzli do najdrobniejszych szczegółów, odpowiednie będą pędzle retuszerskie o rozmiarze 0, a nawet mniejsze. Do tego przyda nam się także jeden większy, okrągły do nieco większych powierzchni (rozmiar od 3 do 5), a także jeden lub dwa płaskie do dużych elementów (rozmiar w przedziale od 3 do 6). Pędzelki nie są szalenie drogie kosztują mniej więcej 2 – 5 zł, ale trzeba pamiętać, że im cieńszy pędzel tym szybciej się niszczy.

źródło: Google.pl

Mogłoby się wydawać, że to już wszystko czego nam potrzeba do szczęścia, ale nic z tego. Jeśli kupujemy figurki, które trzeba samodzielnie zmontować będą nam jeszcze potrzebne następujące narzędzia: małe obcążki do cięcia drutu, nożyk do papieru oraz klej typu Super Glue, może nam się przydać także papier ścierny o drobnym ziarnie. Obcążkami wycinamy elementy modeli z blistrów, a ewentualne zadziory usuwamy nożykiem lub papierem ściernym. Sprawdzamy czy wszystkie elementy do siebie pasują i dobrze przylegają krawędziami, jeśli tak to kleimy, uważając żeby nie przesadzić z ilością kleju. Za duża ilość będzie wypływać bokami i trzeba będzie ją usunąć, najlepiej delikatnie zeskrobać nożykiem albo papierem ściernym, ale czasami może to być trudne. Szczególnie gdy klej wyleje nam się na jakiś wyjątkowo misterny element zbroi. Łatwo wtedy coś uszkodzić. Żeby nie dopuścić do takich sytuacji pamiętajmy o umiarze, choć pewnie i tak nie uniknie się na początku posklejania kilku palców. Na samym końcu przyklejamy naszą jednostkę do podstawki.

Jeśli mamy ochotę zadbać o realizm to dobrze jest popracować nad tym na czym stoi nasz model. Możemy nadać podstawce formę naturalnego podłoża w dość prosty sposób, potrzeba nam będzie do tego odrobinę piasku i klej typu Wikol. Smarujemy wierzch podstawki klejem i zanim wyschnie obsypujemy piaskiem. Nadmiar strzepujemy i usuwamy ewentualne zabrudzenia z figurki oraz brzegów podstawki.

źródło: Google.pl

Kiedy nasza jednostka będzie już gotowa możemy przykleić na podstawę parę kępek sztucznej trawy. Specjalny piasek można oczywiście kupić w sklepach modelarskich, ale nie sądzę, żeby był wiele lepszy od garści takiego z osiedlowej piaskownicy. Chodzi o to by był w miarę drobny i sypki. Trawkę jednak lepiej kupić sztuczną.

Kiedy klej nam wyschnie (Super Glue wiążę prawie od razu, Wikol potrzebuje ok. 15 min) powinniśmy zadbać o odpowiedni podkład. Do tego celu należy się zaopatrzyć w matową farbę w spreju. Podkład sprawi, że farby będą lepiej pokrywać naszą jednostkę i zapewni im lepszą trwałość. Kolor proponuję dobrać odpowiednio do dominującej tonacji naszej figurki – jeśli będzie raczej ciemna sprawdzi się sprej ciemnoszary, brązowy albo czarny.

źródło: Google.pl

Do jasnych modeli takich jak np. formacja warhammerowskich elfów wysokiego rodu zdecydowanie lepszy będzie matowy biały. Sprejować polecam w dobrze wentylowanym pomieszczeniu albo nawet na zewnątrz, pamiętając, żeby przypadkiem nie dokonać aktu wandalizmu na elewacji sąsiada. Figurkę ustawmy sobie na kawałku tektury albo czymś podobnym. Psikamy sprejem pod różnymi kątami by farba pokryła model w całości. Pamiętajmy żeby nie pryskać zbyt blisko bo sprej wtedy zacznie nam się skraplać. Znowu ważny jest umiar. Podkład powinien pokrywać figurkę cienką warstwą, tak by nie zatarły się szczegóły. Czekamy, aż farba wyschnie i już! Teraz możemy zacząć malować…

Cdn.

  • Andrzej

    Hej, gdzie mogę kupić taką piękną podstawkę pod farby?