Tworzenie postaci – czyli pierwszy krok ku przygodzie

0
źródło: google.pl

Tworzenie postaci to zawsze świetna zabawa i często jeden z ulubionych elementów rozpoczynania nowej kampanii przez graczy. Niezależnie od tego, czy gracz jest skoncentrowany wyłącznie na statystykach i od pierwszej kreski postawionej na świeżej karcie postaci myśli już o stworzeniu siewcy spustoszenia, wykorzystującego każdą ułomność mechaniki danego systemu, czy gościa, który chcąc oddać skomplikowany charakter swojej postaci zdążył już napisać książkę z historią rodziny bohatera, ten moment rozgrywki jest ważny dla każdego uczestnika rozgrywki. Może się wydawać, że rola Mistrza Gry w tworzeniu postaci jest znikoma, jednak powinien on jasno określić charakter rozgrywki i swoje oczekiwania wobec bohaterów. Jak więc stworzyć dobrą grywalną postać, która spełni nasze oczekiwania?

źródło: google.pl

Teamplayer

Większość systemów ma całe rozdziały, jeśli nie osobne podręczniki poświęcone tworzeniu postaci. W niektórych, można zdać się na system losowy i po kilku rzutach kostką zebrać kilka statystyk, dwie lub trzy cechy szczególne, podstawowy ekwipunek i hop, po trzydziestu sekundach notowania jesteś gotów do gry. Postacią na która nie ma pomysłu, która może być totalnie groteskowym zbiorem cech. To nie jest dobre rozwiązanie. Niektóre oferują na wpół gotowe szablony, które możesz rozwinąć. Ty jednak, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie kim chcesz grać i jaką rolę odegrać w drużynie. Dlatego warto tworzyć bohaterów w grupie, która będziecie grać – to pozwoli unikać przypadkowego spotkania pięciu osieroconych, mrocznych indywidualistów z przebłyskami dobrej woli przy tablicy ogłoszeń w jakiejś na wpół opuszczonej gospodzie. Postaraj się, żeby twoja postać wpasowała się w przyjętą konwencję i nie psuła rozgrywki innym. Tworzenie złego bohatera w grupie dobrych bohaterów, pewnie połechce twoją potrzebę indywidualności i oryginalności. Będziesz miał dużo czasu by się nią napawać, gdy przestaniesz dostawać smsy z informacją o kolejnej sesji. Nie mówię tu o tym, że drużyna ma być jakąś perfekcyjną lewacką komuną, która ma jeden cel i zawsze jest w zgodzie, wręcz przeciwnie, konflikt bardzo często jest podstawą świetnej fabuły. Ale lepiej, żeby to był konflikt z gatunku czy uratować księżniczkę z wieży za tonę złota czy dla idei ratowania księżniczek z wieży, niż konflikt poderżnąłem gardło księżniczce, którą ratowała reszta drużyny.

.

Archetyp to nie wszystko

Postanowiłeś zagrać krasnoludem wojownikiem i zdziwiło Cię ziewanie Mistrza Gry? Cóż sam archetyp nie tworzy postaci. Potraktuj swoje statystki i dobór początkowych cech jako szablon do rozwinięcia, a nie gotową postać. Szczególnie w systemach opartych na światach fantasy, do granic możliwości wypchanych archetypami, masz przed sobą trudne zadanie. Wojownikiem jest w końcu Aragron, Geralt, Conan są w systemowym ujęciu – wojownikami. Ale chyba widzisz różnicę, nie? Bo jeśli nie, to wiesz, przełożyliśmy sesję na miejsce i czas, które Ci nie odpowiada…

żródło: google.pl

Od zera do bohatera

Pozwól sobie na komfort rozwoju postaci. Jeśli na początku sesji rzucisz przed Mistrza Gry mini-powieść opisującą niesamowite dokonania twojego bohatera, to jak wytłumaczysz swój pierwszy poziom i kilka podstawowych umiejętności? Tworząc postać miej w perspektywie w jaką stronę chcesz ją rozwinąć i konsekwentnie idź tą ścieżką w trakcie rozgrywki. Pewnie, potrzebujesz jakiegoś zbioru cech na start, rozbudowane tło też będzie fajne. Ale warto by było pozwolić, by to wydarzenia z danej rozgrywki stały się centrum biografii twojego bohatera.

Atak klonów

Twój bohater w poprzedniej kampanii był najemnikiem, w tej kampanii będzie najemnikiem, gdy ostatnio grałeś w Gwiezdne Wojny, grałeś najemnikiem i chętnie zagrałbyś najemnikiem w Cyberpunku? Do cholery, nie nudzi Ci się to? Bo wszystkim wokół pewnie tak. Jeśli udało Ci się raz stworzyć dobrą postać, którą świetnie Ci się grało, wykorzystaj podobny schemat, przy tworzeniu nowej, a nie twórz klona. W przeciwnym wypadku szybko zanudzisz siebie, innych graczy, a Mistrzowi Gry ułatwisz zadanie w zastawianiu na siebie pułapek.

Coś się kończy, coś zaczyna

Ostatnia kropka na karcie, wszystkie okienka wypełnione, w głowie już plany na co wydać złoto z nagrody za smoka, którego zatłuczesz za dziesięć sesji…i już? Postać gotowa? To chyba największy błąd jaki możesz popełnić. Tak jak rozwija się każda kolejna opowieść, tak samo rozwija się twoja postać. Jak w książce, filmie, czy dowolnej innej fabule, na każdego bohatera prócz tego, czego dowiadujemy się o nim na początku opowieści, jest jeszcze potężny zbiór informacji, które pojawią się w trakcie rozgrywki. Więc nie zamykaj się na samym początku. Podejdź do tematu w sposób otwarty i baw się rozwojem swojego bohatera, nie ograniczaj się tylko do pakietu startowego. W końcu to gra wyobraźni. Użyj jej do cholery!